Alior Bank [CPS] PL

Polski rynek dystrybucji detalicznej to ponad 700 mld zł, z tego blisko 200 mld zł generuje rynek spożywczej dystrybucji detalicznej – segment, w którym działają największe pod względem sprzedaży podmioty.

Główne wnioski wynikające z raportu Fundacji Republikańskiej pt. „Rynek detalicznego handlu spożywczego w Polsce”:

 Rynek dystrybucji spożywczej w większej części opanowany jest przez tzw. kanał nowoczesny – dyskonty, hipermarkety, supermarkety, przy konsekwentnie malejącym od wielu lat udziale sklepów niezależnych – tzw. kanał tradycyjny.

 W kanale nowoczesnym największą siłą są wielkie zagraniczne sieci dyskontów.

Kanał tradycyjny jest marginalizowany od wielu lat, liczba sklepów niezależnych spada o kilka tysięcy każdego roku.

 Obecnie główną i na razie najbardziej skuteczną formą obrony małych sklepów niezależnych przed konkurencją wielkich sieci handlowych, jest łączenie się w formie grup partnerskich lub zakupowych – nazywanych czasami sieciami franczyzowymi. Rynek hurtowy i rozwijane przez niego koncepty sklepów partnerskich są często już nieodłączną całością. Związane jest to ze wspieraniem najważniejszej grupy klientów hurtowni, jakimi są sklepy niezależne. Lepsza koordynacja działań marketingowych i logistycznych w ramach takich grup pozwala na dalszą poprawę efektywności łańcucha dostaw do sklepów małego formatu.

Sieć franczyzowa to model biznesu opartego na generowaniu większości przychodów i zysków dla franczyzodawców na bazie opłat franczyzowych, uzależnionych od obrotu realizowanego przez franczyzobiorców. W odróżnieniu od tego modelu w przypadku grup partnerskich lub zakupowych, organizator – najczęściej hurtownia – nie pobiera opłat lub pobiera je w wysokości poniżej jednego procenta sprzedaży, dając w zamian sklepom wsparcie marketingowe oraz wiele nowoczesnych narzędzi do konkurowania z wielkimi sieciami handlowymi. Uczestnictwo w takiej grupie daje możliwość osiągania korzyści z efektu skali (efektywna logistyka, dobre warunki zakupu towarów, dostęp do produktów niedostępnych dla małych odbiorców, niskie jednostkowe koszty uczestnictwa w akcjach marketingowych), dotychczas dostępnych wyłącznie dla wielkich sieci, przy jednoczesnej możliwości zachowania niezależności przez przedsiębiorcę.

 Wielość i różnorodność modeli biznesowych utrudnia ich właściwe sklasyfikowanie. Pojęciem sieci franczyzowej określane są często grupy partnerskie lub zakupowe (przedsiębiorca zachowuje niezależność i jest dysponentem danej lokalizacji). Jednocześnie tak samo określa się twarde modele franczyzowe (ograniczona niezależność, a często i przejęcie lokalizacji sklepu przez sieć), czy nawet sieci sklepów oddanych w ajencję pracownikom (całość sklepu jest własnością sieci, która może prawie dowolnie dobierać sobie i wymieniać ajentów). Najbardziej racjonalnym i transparentnym kryterium podziału tych modeli jest podział ze względu na formę władzy nad lokalizacją sklepu – jako najważniejszego kryterium przewagi konkurencyjnej a przez to szans na przetrwanie mniejszych sklepów. Przedsiębiorca pozbawiony władzy nad daną lokalizacją staje się mocno uzależniony od sieci, natomiast w sytuacji posiadania praw (najem lub własność) do danej dołączając do innej z bardziej konkurencyjnymi warunkami współpracy.

 Polski rynek dystrybucji detalicznej wkracza w fazę koncentracji. Niektóre testy wskazują, iż jest już bardziej skoncentrowany niż rynki wielu rozwiniętych krajów. W takich warunkach dalsza koncentracja może grozić ograniczeniem konkurencji, a nawet w skrajnym wypadku powstaniem oligopolu w niektórych segmentach rynku. Podatek o wyraźnej progresywności stawek może zahamować lub istotnie spowolnić te procesy. Ponadto im bardziej spłaszczony zostanie podatek – czyli równe procentowe opodatkowanie wszystkich podmiotów – tym większe zagrożenie wzrostem cen.

 W handlu pracuje obecnie około 1,2 mln osób. Najbardziej efektywne pod względem liczby zatrudnionych osób w stosunku do wielkości sprzedaży są wielkie sieci handlowe, a w szczególności dyskonty. Przejęcie każdych 10 proc. udziałów rynkowych przez wielkie sieci kosztem małych sklepów to likwidacja co najmniej 50 tys. miejsc pracy (efekt netto po uwzględnieniu nowych zatrudnień przez wielkie sieci).

 W przedstawionym obecnie przez Ministerstwo Finansów projekcie podatku, założono progresywność podatku z dwoma progami i odpowiadającymi im stawkami oraz trzecią stawką obowiązującą dla sprzedaży w soboty, niedziele i dni ustawowo wolne od pracy. Podatek miałby zastosowanie dla całej sprzedaży detalicznej oprócz sprzedaży leków oraz mediów (prąd, woda, gaz ziemny) realizowanej w punktach stacjonarnych jak i zagranicznych. Podmioty o sprzedaży do 1,5 mln zł miesięcznie byłyby zwolnione z podatku. Powyżej tego progu aż do kwoty 300 mln zł miesięcznie – od poniedziałku do piątku obowiązywałaby stawka 0,7 proc. Powyżej 300 mln zł stawka 1,3 proc. Sprzedaż w dni wolne i weekendy obłożona zostałaby stawką 1,9 proc. W projekcie ustawy znalazły się również zapisy o objęciu podatkiem wszystkich podmiotów działających w ramach franczyzy pod jedną marką handlową.

 W projekcie nie znalazły się natomiast zapisy ograniczające możliwości obejścia podatku przez duże grupy kapitałowe. Nie skorzystano przy tym z gotowych wzorów w przepisach o identyfikacji powiązań kapitałowych dla celów cen transferowych. Skupiono się na marce handlowej, jednak bez precyzyjnego opisu, co może grozić lawinowym tworzeniem dziesiątek jeśli nie setek „nowych marek” oraz dzieleniem podmiotów na mniejsze. W przypadku sieci franczyzowych, przerzucono na poszczególnych przedsiębiorców solidarny obowiązek z tytułu zapłaty tego podatku. Ponadto dodatkowe kalkulowanie sprzedaży w tysiącach małych sklepów partnerskich w weekendy i agregowanie tego na poziomie sieci franczyzowej jest trudnym i kosztownym wyzwaniem.

 Niskie progi dla kolejnych stawek powodują postawienie we względnie gorszej sytuacji małych podmiotów względem dużych i silnych sieci.

 W kontekście ostatnich propozycji, poza wymienionymi powyżej obszarami potencjalnych nadużyć, należy zauważyć, iż taka konstrukcja podatku (niski próg wolny, mała progresywność i ilość stawek, objęcie sieci partnerskich) odbije się negatywnie na tysiącach polskich małych sklepów zrzeszonych w sieciach partnerskich lub grupach zakupowych. W takim wypadku małe sklepy opodatkowane zostaną praktycznie na takim samym poziomie, jak ich wielcy sieciowi konkurenci, a biorąc pod uwagę dodatkowe prace związane z dzieleniem obrotu na dni wolne oraz efekt skali – małe sklepy znajdą się w gorszej pozycji niż wielkie sieci. W tym wypadku tworzenie sieci partnerskich i grup zakupowych dających duże wsparcie marketingowe małym sklepom zostanie początkowo zahamowane, a w kolejnych miesiącach i latach nastąpi likwidacja tego formatu. Spowoduje to lawinową likwidację kolejnych małych niezależnych sklepów i wchodzenie w powstałą lukę sieci dyskontów i sieci małych sklepów własnych przejmujących dobre lokalizacje.

 W kontekście ostatnich propozycji należy zwrócić uwagę na: przyjęcie odpowiednio wysokiego progu wolnego (klasyfikacja PARP małych i średnich firm wg obrotu – powyżej 45 zł lub 225 zł), założenie większej liczby progów obrotu oraz zwiększenie różnic pomiędzy stawkami podatku, przyjęcie faktycznego podziału na sieci partnerskie i sieci sklepów własnych lub ajencyjnych (kryterium dysponowania lokalizacją sklepu) – wszystko to może pozytywnie wpłynąć na przywrócenie równowagi konkurencyjnej na rynku. Zminimalizuje to również ryzyko podwyżek cen oraz pozytywnie wpłynie na tysiące małych niezależnych sklepów.

Źródło: Fundacja Republikańska

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

CAPTCHA